2011-12-25 20:33:16 >> zyczenia

" Nie wiem czego Ci zyczyc, wszystko co najwazniejsze juz masz. Trzymaj sie tego "

Zawsze podchodzilam do zyczen raczej symbolicznie. Tym razem jednak nie moglam nie zwrocic na te uwagi. 
Szybka retrospekcja w mojej glowie. Podsumowanie, analiza. Akurat na swieta. Na swiece, chionke i ta ciepla atmosfere.

Zawsze moze byc lepiej, ale patrzac ogolnie mam wszystko czego pragne, potrzebuje i cenie na ta chwile.

Rodzine, pelna, bez sporow w wiekszym wymiarze, bez problemow. Przede wszystkim siostre i rodzicow. Rodzine, z ktora mam dobry kontak, na ktorej mi zalezy, na ktorej moge polegac,ktorej brak lub uszczuplenie bylby wielka wyrwa w moim zyciu. Chcac czy nie jest na szczycie mojej przyslowiowej wiezy wartosci. Mimo, ze bywa roznie, ze wiele miedzy nami rozbieznosci, wiele mozna by zmienic. Nie zmienie serca.
Milosc. Moze i pierwsza tak wielka. Moze i mlodziencza, ale szczera, bardzo silna, dojzala, pelna nadzieji na przyszlosc. Tez nie zawsze cukierkowa i łatwą. Wypelniajaca mnie za to. Dajaca sile, podstawe, stabilnosc , motywacje. Dopelnienie wszystkich marzen, przemyslen i decyzji. Milosc dla ktorej warto przelknac gorzkie łzy , przygryzc jezyk. 
Studia i zwiazane z tym plany, marzenia. Robie to co chcialam. To tez nie łatwe, nie lekkie, ale chcialam tego i chce dalej. To mnie w pewien sposob definiuje. Nie chce robic nic innego. Predzej te studia pozbeda sie mnie niz ja ich. 
Z studiami, ze zwiazkiem zwiazane sa plany, marzenia na przyszlosc i dazenia do tego malymi kroczkami. Mysle, ze marzenia i tworzenie ich z wolna pradopodobnymi pomaga definiowac siebie, daje sile do dzialania i walczenia ze soba i przeciwnosciami zycia codziennego. Tworzy pewien cel. A cel napedza dzialania czyli zycie. Nie ma nic piekniejszego niz usiasc z ukochana osoba i wyobrazic sobie wspolna przyszlosc czy ta daleko czy blisko. Widziec szklace sie oczy i slyszec "tak bedzie, obiecuje", "wiem co mam robic", "to nie marzenia, to nasz cel, zrobmy to". Lubie spelniac te male i te wielkie marzenia, potrzeby. To w penien spsob nadaje sens zyciu. "Zyje dla Ciebie" brzmi pieknie, ale dlaczego ma nie byc prawdziwe? moze i patetycznie, idealistyczne, ale pradopodobne.
Akceptacje, przyjazn, zwykle spoleczna grupe ktora pozwala mi sie odnalezc, ktora mnie kreuje i jest doplnieniem. Grupe ludzi z ktorymi moge i chce spedzac swoj wolny czas, dzielic sie doswiadczeniami, wspomnieniami. Ktora tworzy moje otoczenie, wiezi, znajomosci. To wazne. Jestem jednak społeczniakiem. 
Akceptuje siebie i swoje zycie. Staram sie byc lepsza dla sebie i dla innych. Poprawiac sie i fizycznie i psychicznie. Walcze ze slabosciami ciala i charakteru. Lubie to i potrzebuje tego. Czy to nie budujace kiedy widzisz, ze Twoje starania przynosza rezultaty?
Uwazam, ze to wazne zeby zarowno cieszyc sie z tego co sie ma, ale tez dazyc do bycia lepszym i zycia lepiej. To idealne wywazenie. 

Podsumowujac.
Jestem szczeliwa. Bardzo szczeliwa.
Nie jestem idealna, nie zyje w idealnym swiecie, ciele i czasach. Mam wszystkoc czego chcialam i daze do tego by spleniac pewne male marzenia, zalozenia. W zyciu codziennym moze tego nie zauwazam tak bezposrednio jednak robie to kazdego dnia. Kazdego dnia daze do swoich celow, dodaje sobie utuchy, inni mi tez jej dodaja. Kazdego dnia kocham, jestem kochana i doceniam to co mam i co moge miec, gdy dopomoge szczesciu.

Niepoprawna optmistka?
Moze.
Napewno kochajacy i kochany młody czlowiek.
Nie, to nie pod wplywem swiata. to pod wplywem zycia.
To byl dobry rok, to bylo dobre 20lat zycia. Zycze sobie i wszystkim zeby kolejny, kolejen byly takie same lub lepsze.





skomentuj (1)




2011-12-06 12:38:43 >> Moody

Jaka jestem humorzasta. 
Jaka jestem uparta i zaborcza jak sobie cos wymysle. 
Jak ja sie powstrzymuje zeby nie wybuchnac!

Niecierpie jak mi ktos zmienia plany z tych , ktore mi pasowaly na te, ktore powoduja , ze mi sie odechciewa. Jak mi ktos k'mac uklada plan dnia bez konsultacji ze mna a ja pozniej musze grac, ze jest super i usmiech i mila M. Fuck. Nie-grac nie moge bo wyjde na rozkapryszona, ktora nie porafi sie dopasowac, zachowuje sie irracjonalnie i nie uwzglednia potrzeb innych. A Inni chca przeciez dobrze a raczej nie wiedza, ze doprowadzaja mnie do szweskiej pasji i ciesza sie, ze maja taki genialny plan na wspolne spedzanie czasu. Nie jestem egoistka i potrafie sie dopasować. Na tym polega min udana relacja miedzyludzka. Aczkolwiek sa dni (a jesienia ich wiele) kiedy moj organizm nie chce sie dostosowywac, jest nieTowarzyski, nieTolerancyjny, antyzabawowy i antywypadowy i dzis jest ten dzien.
Jak czegos nie wymysle, jak nie naucze sie albo uspokajac zlosci i humorow albo mowic "nie chce, nie mam ochoty" i ponosci tego konsekwencje w postaci zgrzytow, jekow i wyrzutow to kiedys wybuchne i wszystko zniszcze.

Nie zawsze da sie zrobic tak zeby wszyscy byli szczesliwi.



skomentuj (2)




2011-11-09 22:52:15 >> I know

I know...

Cos jak podloge, cos jak podstawe, cos bez czego czulabym brak gruntu pod nogami.
Cos jak kolumny, wsparcie, sile, czasami az denerwujaco uparte w swojej stabilnosci.
Cos jak okno, perspektywy, przestrzen dla mysli, slow, emocji, temparamentu,ciała.
Cos jak lustro, pozwalajace mi zobaczyc wszystko ostrzej, inaczej.
Cos jak łóżko, spokoj, bezpieczenstwo, mozliwosc odciecia sie.
Cos jak wszystko niezbedne, cos co najbardziej cenie.
Cos jak dom.

Ale nie w znaczeniu budynku, nie w znaczeniu miejsca mi bliskiego, nie w znaczeniu rodziny.
W znaczeniu tych wszystkich cech, ktore sa dla mnie wazne i ktore z domem kojarze. 
W znaczeniu wiezi, ktora sie buduje, ktora buduje, budujemy?
W znaczeniu relacji, ktora moze stworzyc dopiero cos co bedzie domem w tych innych znaczeniach.


I know who I want to take me home...







skomentuj (2)




2011-10-02 22:51:47 >> nowa szansa

generalnie jestem pozytywnie nastawiona do zycia   
generalnie nie zaluje wyboru studiow
generalnie jestem wpatrzona w prawo i czlowieczka,ktory mi je regularnie przybliza
generalnie zaczyna sie to na co liczylam caly zeszly rok przerzucajac nudne skrypty
generalnie jestem teraz tutaj lezac i myslac...zle nastawiona do "jutra"...
paradoks.

moze to nie jest zle nastawienie a raczej brak entuzjazmu.
pewnie chwilowy. jutro rano zaaplikuje sobie dawke endorfin i wszystko pewnie minie.

ale teraz najchetniej weszlabym pod koldre. najlepiej nie sama.schowalabym sie tam i wystawila nos dopiero jak lekki szum, strach i stres minie.

chce tego i zawsze chcialam. 
widac boje sie 'na zas'. zastanawiam sie czy sobie poradze...niepotrzebnie. uslyszalam, ze nie mam wyjscia.
znajde w sobie energie. 
jak nie zabiore ja komus ;)



skomentuj (6)




2011-09-22 23:36:45 >> zalezy

Za bardzo Ci zalezy wiec...

wiec  płaczesz, smiejesz sie, głaszczesz, usmiechasz, spieszysz,
dbasz, całujesz, gotujesz, 
wiec prosisz, dziekujesz, zagryzasz wargi, nie potrafisz zrobic wbrew, martwisz sie,
dostosowujesz i pozwalasz dostosowac,


Za bardzo Ci zalezy wiec...
chcesz zeby bylo idealnie, ale nie chcesz zmieniac ani dac sie zmienic
mimo,ze wiesz,ze tak sie nie da.

Wierzysz w koegystencje, kooperacje, zrozumienie...dotarcie i polaczenie,

To jak diament czy inny szlachetny kamien.
Piekny, przyciaga wrecz wzrok. Wciaga Cie. Pragniesz go. Pielegnujesz. Zachwycasz sie...
ale zawsze czujesz, ze moze byc bardziej idealny...bardziej wyszlifowany.



skomentuj (6)




2011-09-08 16:03:46 >> Simple, simple dreams

Czwarty kubek herbaty, trzecia zapalona swieczka, drugi podlozony do kominka kawalek drzewa, jeden koc, tysiace dziwnych uczuc.

Rozgrzewam sie. Tworze cieplo i nastroj. Potrzebuje tego. Lubie. Zwyczajnie tak lubie.
Potrzebuje teraz ciepla. Ciepla dloni, skory. Ciepla mysli tez. Bliskosci.

Kiedy pada deszcz, siedzisz sama przy dobrej muzyce i patrzysz na ogien takie mysli i potrzeby same przychodza.
Potrzeba dzielenia koca i herbaty. Potrzeba dzielenia mysli i usmiechu. Najwieksza magia jest wlasnie w czyms tak prostym. 

Czy mi sie zdaje czy moj czysty liberalizm i niechec do nacisku tradycji i potrzeba wolnosci mysli i czynow nie do konca zgadza sie z tym obrazkiem? 
Jestem typem samotnika i spolecznika. Romantyczki i realistki. 
Wyklucza sie? Czyzby?
Lubie ludzi, smiech i gwar, ale z umiarem. Mysli i serce wole jednak dzielic z jedna osoba. Albo z mala grupa. Dodatkowo czesto potrzebuje takich chwila jak ta kiedy moge byc sam na sam z tym co mnie martwi, podnieca i cieszy. Czesto wole sie nie dzielic tym co mysle i czuje.  Sentymentalizm i wiara w to, ze przezywam wzniosla i prawdziwa milosc to pozostalosci romantycznego nadwrazliwaca. Realizm? Moje spojrzenia na przyszlosc. Moje marzenia co do rodziny, pieknego domu, prawniczej pracy i pieniadzy. 
Lubie myslec o czyms takim. Wierze w realizm tego...ze to mozliwe. Lubie czuc sie bezpiecznie, stabilnie a dzieki temu czuje sie i bede sie czula. Az chce sie pokonywac kolejne szczeble, ktore oddzielaja mnie od tego obrazka.


This world ain't simple
But I'm strong, I know how to get out
And I'll find my way ‘cause 
’Cause it’s love, real simple 
And that’s how it works







skomentuj (6)




2011-06-08 22:35:38 >> tej wody, tego szumu

Brakuje mi Tej wody, Tej keji, Tego szumu, Tego wiatru, Tego słonca. Tych butelek w Tym miejscu.
Tak, Tych ludzi też mi brakuje.
Tych, Tego z duzej litery nie bez powodu.
A,że to wszystko smakuje nalepiej razem...cała się wyrywam wewnetrznie.

Dostałam tam wiecej niz sie spodziewalam jadac tam pierszy raz pare lat temu na oboz.
Akceptacja, wiara w siebie i swoje marzenia i umiejetnosci, pobudzenie i poczucie kobiecosci, pierwsze uzywki, pierwsze butelki, pierwszy szum w głowie, pierwsze pieniadze, pierwsza adrenaline, pierwsze zauroczenie i pierwsza tak szczera prawdziwa miłość. 
W sumie czy to wazne czy pierwsze czy nie. Wyjatkowe, to pewne. 
Tak duzo wspomnien a jedno miejsce. 
Tak duzo pozytywnych i negatywnych wspomnien. 
Tyle smiechu, zlosci, stresu, strachu i łez.

Brakuje mi tego. Tego luzu. Tego poczucia, ze jestem na swoim miejscu.
Troche zaluje, ze tak wiele sie zmienilo, ze troche ja sie zmienilam bo to mnie troche blokuje...
Pewnie tak czy siak nie zwazajac na wszystko pojade tam. 
Musze, do domu sie wraca.
 



skomentuj (2)

 



lamrenablog

ksiega gosci

2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
kwiecień
marzec